nowy drabble w poniedziałki i czwartki
Światów jest nieskończenie wiele. Jest tylko jeden świat.
Przekraczając bramę między nimi, nie wkraczasz w zupełnie nowy wymiar. Zostajesz w miejscu, to świat się zmienia wokół, staje czymś innym, choć to wciąż ten sam świat.
Okazuje się, że ludzie są lalkami albo kowbojami. Albo spektrum światła jest odwrócone (od ultraczerwieni do podfioletu). Albo perspektywa działa odwrotnie (odległe przedmioty maleją, gdy podchodzisz), albo grawitacja...
Ale twój dom dalej stoi, twoje rzeczy są w środku. Twoi bliscy, twoi sąsiedzi pamiętają cię – pytają co ci się stało.
Patrzysz po sobie… i też jesteś kimś innym.
Jest Cię nieskończenie wiele. Jesteś tylko jeden Ty.
Tagi: opowiadanie, drabble, science fiction
skomentuj (1)
REINKARNA 2011-12-15 09:12:10
Uspokój się. Już tłumaczę.
Istnieje niewiele ponad dziesięć tysięcy dusz. Nigdy więcej.
Znasz to uczucie: poznajesz nowego człowieka, a jakbyś znał go od kołyski. Obcy, a brat.
Jest powód. Dzielicie jedną duszę.
Złe słowo. Chodzi o reinkarnację… nieograniczoną przez czas, więc… twoja „bratnia dusza” umrze kiedyś, by zostać tobą. Albo ty nią.
Wyglądam ci znajomo? A on? Ona?
10,520 dusz, dziesięć miliardów ludzi na Ziemi. Łatwo policzyć, jedną duszą posługuje się jednocześnie dziewięćdziesiąt tysięcy osób. Niektórzy nigdy nie spotkają „bratniej duszy”.
Inni, jak my, szukają świadomie, by połączyć się w komuny duchowe, utopijne państwa po duszotypie. Reinkarny.
Dlatego cię porwaliśmy…
Tagi: rodzina, dusza, opowiadanie, drabble, science fiction
skomentuj (18)
Znacie to porzekadło rzeźbiarzy: „w tym bloku tworzywa rzeźba już jest, ty musisz ją tylko wydobyć.”
Malarze mówią tak o pustym płótnie, pisarze o kartce papieru, muzycy o nieskalanej pięciolinii.
Proces twórczy u samej podstawy to odkrywanie czegoś w czymś innym. Czegoś co zawsze tam było. To tyczy się absolutnie wszystkiego. Wszystko może być tworzywem.
Odkryłem tak lampę w moim kubku, książkę na moich skarpetkach i piosenkę w mechanizmie zamka w drzwiach do łazienki. Dowiedziałem się, że wanna zawsze chciała być stołem, taboret fletem, lustro nożem do tapet. Wewnątrz kostki sera znalazłem ikonę cerkiewną! W kocie sąsiada…
Możliwości są nieograniczone.
Tagi: sztuka, opowiadanie, szaleństwo, drabble
skomentuj (1)
KUKUŁKI 2011-12-05 09:57:13
– Powiedziałem rodzicom, że nie jestem ich synem. Nigdy nie byłem.
Od początku. Jedynie kosmicznym podrzutkiem upodobnionym do ludzkiego dziecka. Ente pokolenie – skąd można wiedzieć.
Steve zamawia browary.
– Jak zareagowali?
– Powiedzieli, że podejrzewali od dawna, ale im nie wierzę.
– Moi wyrzucili mnie z domu. Teraz chcą żebym wracał.
– Prosili, żebym się z tym nie obnosił.
– Aktorzy na antenie się ujawniają… Zamierzasz szukać tych prawdziwych?
– Nie wiem.
– Nie warto. Moi kazali mi się wynosić. Pieprzony los kukułki.
– Powiedz mi… jeżeli kiedyś doczekamy się potomka…
– Masz to we krwi. Znienawidzisz go, gdy tylko się urodzi.
– Ja… Nie chcę.
– Jesteś pewien, że jesteś kukułką?
Tagi: rodzina, opowiadanie, obcy, kosmos, drabble, science fiction
skomentuj (1)
Czytanie książki jest pewną formą poddaństwa wobec Autora.
Czyż fabuła nie toczy się zawsze po jego myśli?
Czasem zarzucisz lekturę powodowany znużeniem. Czasem nie zakupisz książki – też forma sprzeciwu.
Ale ile razy zdarzyło ci się powiedzieć: „Autorze, od teraz piszę ja, ponieważ wiem lepiej”, a następnie sięgnąć po pióro?
Dlaczego nie? Ponieważ to czyjaś wizja? Ale przecież, gdy czytasz, w twojej głowie też rodzi się autonomiczny świat? Masz do niego pełnię praw. A jednak dobrowolnie zrzekasz się przywileju narracji. Dajesz porwać się powieści.
Czy może robisz to ponieważ uważasz… na bardzo głębokim poziomie…
…że Autor jest zwyczajnie lepszy od Ciebie?
Tagi: pisarstwo, opowiadanie, drabble
skomentuj (0)
WIEDŹMY 2011-11-24 09:13:51
– Wykłułam jej oczy i wymordowałam całą jej służbę. Pracuję nad klątwą, która sprawi, że na jej ziemi nigdy nic nie wyrośnie.
– Tylko dlatego, że przyszła w piękniejszej sukni na bal? – mój syn jest oburzony.
– Aha… – dopija herbatę.
– Radykalne, ale zrobione ze smakiem. Jesteś mistrzynią, kochana.
– Ha… czas na mnie, trzymaj się skarbie, wpadnij na sabat.
Gdy tylko wychodzi…
– Matko!
– Nic nie rozumiesz, Henry. Wydaje ci się to okrutne, nieludzkie. Moralność czarnych charakterów z bajek dla dzieci. Tak. Próbowałyśmy być dobrymi wróżkami. Ale gdy żyjesz tysiąc lat, gdy żonglujesz nieskończonymi mocami. Tylko to zostaje na nudę.
– A ty?
– Ja mam Ciebie.
Tagi: rodzina, magia, opowiadanie, drabble, dobro/zło
skomentuj (0)
Czołgi wielkości czajników ruszają do ataku. Na sygnał miniaturowego rogu, kawaleria na szczurach rozpoczyna szarżę na dwukrotnie większych gigantów z naprzeciwka.
Bitwa o salon przy Dębowej 34 trwa trzeci dzień. Zdobyto kanapę. Wokół, niczym dziecięce zabawki, wala się kilka tysięcy ciał.
Ale krew i ofiary są prawdziwe.
Kilka pokoleń temu znaleziono metodę na problemy globalnego przeludnienia i głodu. Zminimalizowano ludzkość. Najpierw o 10%… potem bardziej i bardziej. To nie był nakaz, biedni decydowali się z samej oszczędności.
Z czasem rozmiar stał się wyznacznikiem statusu – dziś światem władają giganci, których stać na wyżywienie kilkumetrowych ciał.
A wojny zeszły do poziomu podłogi…
Tagi: wojna, opowiadanie, drabble, science fiction
skomentuj (0)
BEZSENS 2011-11-17 08:38:37
Potrafisz wyobrazić sobie, że nic nie ma sensu?
Nie w potocznym znaczeniu.
Mam na myśli: ABSOLUTNIE NIC, NIE MA ŻADNEGO SENSU.
Przykład: Syn szwaczki idzie walczyć za ojczyznę, ginie na dyzenterię. Niepowiązane fakty, historia życia.
Świadomość to maszyna do wyszukiwania sensów. Rozumiesz?
Zjadłeś kanapkę, zepsuł się zegarek, spadł deszcz. Szukasz wynikania. „Co dalej? Co z tego?”
Nie ma związku, nie ma sensu. Tak działa to cały czas. Wszędzie, zawsze.
Pośród morza chaosu pojedyncze ciągi zdarzeń mają jakieś znaczenie. Tymczasem cała ludzka kultura to fabryka sensów. Historia, filmy, konstrukcja języka…
Pomyśl. Wybucha pustka, grawitacja formuje słońca, rodzi się życie.
Bez sensu.
Tagi: filozofia, opowiadanie, drabble
skomentuj (0)
BILON 2011-11-14 10:53:49
Sytuację po krachu waluty cyfrowej postawiły na głowie bankomaty i urządzenia na monety.
Zastanawiałeś się kiedyś dlaczego w sklepach nigdy nie ma drobnych? Wszystkie pochłonęły automaty.
Albo rozmienisz, albo „będę winna złotóweczkę”.
Zadziałały mechanizmy rynku.
Na początku dzieciaki chętnie biegały rozmieniając niewielkie sumy na drobne, mówiło się „bilonki”. Te dzieciaki potem założyły pierwsze kantory ciężkiej waluty.
Dziś duże sieci takich kantorów, zamrażają drobną walutę, żeby spekulować jej cenami.
Obecnie za dwadzieścia złotych, można dostać osiem dwuzłotówek, oraz złotówkę i pięćdziesiąt groszy. Najdroższe są jedno- i dwugroszówki – koszt tłoczenia.
Eksperci finansowi już teraz polecają inwestycję w bilon. Jego cena będzie tylko rosnąć.
Tagi: pieniądze, opowiadanie, kapitalizm, drabble, science fiction
skomentuj (1)
Odliczam od stu i świat się skończy.
Dziewięćdziesiąt dziewięć.
Czy jest coś bardziej naturalnego, niż to, że gdy zamykam oczy słońce gaśnie? Jego nuklearny piec, grzeje przecież jedynie dla mnie.
Osiemdziesiąt dziewięć.
Gdy przechylam głowę odwracam bieguny magnetyczne Ziemi.
Siedemdziesiąt.
Gdy odwracam się na bok zmienia się ekliptyka układu słonecznego.
Pięćdziesiąt sześć.
Może jestem pyłkiem w kosmicznej przestrzeni, ale za to bardzo specjalnym pyłkiem. A może to tylko skrajnie antropiczna teoria? Nie…
Trzydzieści trzy.
Tak, czuję pod palcami wełnistą fakturę wszechświata. Błyszcz gwiazdeczko, błyszcz…
Dwadzieścia dwa.
To wszystko traci na znaczeniu, ponieważ świat skończy się za…
Trzy…
Dwa…
Jeden…
Dobranoc.
Tagi: sen, opowiadanie, drabble
skomentuj (0)
STO SŁÓW 2011-11-07 12:46:44
…to portal internetowy. Pisze się sto słów. Pod własnym imieniem i nazwiskiem – sprawdzają. Teksty nie są moderowane, autor bierze za nie pełną odpowiedzialność.
Te sto słów wysyłają do wszystkich użytkowników portalu, oraz po całej sieci znajomości autora – przeczytają je wszyscy przyjaciele, współpracownicy, członkowie rodziny. Pozycjonują portal tak, że zawsze będzie pierwszą odpowiedzią na zapytanie o autora.
Pod żadnym pozorem te sto słów nie zostanie usunięte z portalu, ani nie może zostać zmienione. Nawet na życzenie użytkownika. Pilnuje tego sztab prawników i rozproszona sieć serwerów. To trwalsze niż tatuaż i epitafium na płycie nagrobnej.
Piszesz?
Czy nie masz nic do powiedzenia?
Tagi: internet, opowiadanie, język, drabble, science fiction
skomentuj (3)
Spogląda na bezdomną. Jej chmura holotagów jest zamazana przez filtry AR. Jedynie wirujące logotypy instytucji pomocy społecznej są wyraźne – te ludzie oglądają, żeby ekspozycję odpisać sobie od podatku. Ale bardziej snobistyczne filtry wymazałyby ją w całości, by uniknąć nieestetycznych wrażeń odbiorcy.
Ona spogląda na niego. Znany wideobloger pierwszoosobowy. Personalizowane tagi najlepszych marek. Nawet jego DNA jest otagowane przez bank spermy, który go sponsoruje.
Mężczyzna wzdycha. Otwiera łącze, holotagi się wyostrzają.
Bezdomnej łzy stają w oczach. Nie marnuje okazji. Puszcza wiadomość po pajęczynie mikrosocialmediów. Na kilka sekund wartość jej osobistej przestrzeni reklamowej, rośnie o 4550%.
Utrzyma się z tego przez miesiąc.
Tagi: internet, reklama, opowiadanie, moda, drabble, science fiction
skomentuj (1)
ZWIĄZKI 2011-10-17 08:39:24
Jesteśmy z sobą dopiero dziewięć miesięcy. W ogóle nie widziałem cię jeszcze w zimie. Do tego lato było dosyć niewydarzone, i nie byliśmy nigdzie za granicą.
Razem mieszkamy dopiero miesiąc. Co znaczy, że jedenaście miesięcy mieszkania z tobą jest zupełną tajemnicą. Skąd mam wiedzieć, czy nie dostajesz jakiegoś wiosennego szału.
Jasne, ale „ci inni” to szalone lekkoduchy. Jak Ci twoi znajomi, artyści. Jak można tak dryfować, bez planu na życie. Trzeba mieć fundamenty...
Nie mówię „nigdy”, ale nie pospieszajmy tego. Nie można bezmyślnie podjąć takiej decyzji.
Kiedyś zostaniesz moją dziewczyną. Prawdopodobnie.
Jak mam ci to obiecać? Tu potrzeba empirycznych danych!
Tagi: miłość, strach, opowiadanie, związki, drabble
skomentuj (0)
Maszyna chwyta ramy obrazu i wpuszcza go w żarna. Ze sztuki pozostają mikroskopijne wióry.
Kolejny wjeżdża na taśmę. Portret w barokowym stylu. Komputer robi skan wysokiej rozdzielczości – do archiwum i na okładkę preparatu.
– Szkoda go. Nie można używać wydruków?
– Pan myśli, że robimy tu tanie podróbki?
Ściany hali mają wyłożone starymi plakatami reklamowymi. „Krem Lisa – bądź piękna jak obrazek”, „TY – jesteś dziełem sztuki”.
– To działa?
– Współczynnik placebo 83%. Wyższy niż preparatów z relikwii katolickich.
– Fascynujące.
Kilka sal dalej, pokój pełen artystów. Naga modelka pozuje przed ich sztalugami.
– Każdy z nich chciałby być kolejnym Rubensem na wolne rodniki albo Rembrandtem przeciwzmarszczkowym.
Tagi: malarstwo, sztuka, opowiadanie, kosmetyki, drabble, science fiction
skomentuj (0)
Każda iluzja opiera się na prostym założeniu.
Widz nie wierzy, że w przygotowanie triku można włożyć tyle wysiłku.
Wszystkie te próby, kulisy, gadżety, technologia, podłożeni widzowie… wszystko po to, żebyśmy uwierzyli, że królika nie było w kapeluszu?
Nie wierzycie, prawda?
Kiepska iluzja.
Ale konspiracje rządzą się tą samą zasadą.
Ile planowania wymaga zatopienie statku? Zamordowanie oficjała państwa? Utajnienie zamachu stanu? Ukrycie technologii szpiegowskich?
Myślisz sobie: to za dużo pracy, zbyt wiele osób do przypilnowania, zbyt wielkie środki, za duże ryzyko. Wszystko, dlatego żebym uwierzył w nagłówek gazety?
Zawsze jest prostsze wyjaśnienie, prawda?
Ale pomyśl: może konspiracja to iluzja, które udała.
Tagi: magia, opowiadanie, iluzja, teoria spiskowa, drabble
skomentuj (1)